Parę zasad Dronowania

Majdan z lotu ptaka
Majdan z lotu ptaka Własna
Dron‬ jak wszystko, co lata, może spaść — jeżeli nie jesteś pewny swojego sprzętu i umiejętności, lataj tam, gdzie nikt nie dostanie spadającym obiektem w łepetynę.


Latające statki powietrzne muszą się stosować do pewnych reguł, więc jeżeli na niebie pojawi się coś, co jest większe od twojego drona, wracaj na ziemię. Jeżeli bardzo chcesz sobie polatać to lataj w miejscach gdzie nie lata nic poza owadami, ptakami i innymi stworzeniami nieelektronicznymi.


Jeżeli coś jest większe od twojego drona to też jest od niego szybsze, a ze względu na trudność w ocenie prędkości i odległości na niebie ląduj od razu gdy zobaczysz, że coś dużego pojawiło się na niebie.

Dron jak nastolatek czasem lubi uciec, oczywiście muszą zajść ku temu pewne przesłanki jak na przykład zakłócenia elektroniki spowodowane innymi mocniejszymi nadajnikami. Tak więc jak nie chcesz, żeby twoja pajęcza zabawka uciekła, nie lataj w okolicach różnych dziwnych anten.
Dron nie lubi wiatru, szczególnie silnego. Komputery pokładowe w 90% przypadków nie pozwalają na ekstremalne przechyły naszych zabawek więc przy silnym wietrze dron, mimo że może i będzie chciał do ciebie wrócić ale może mu zabraknąć siły i poleci sobie z wiatrem w siną dal ( a ty go już nie znajdziesz ). Tak więc jak wiatr wieje szybciej niż 20 km/h nie lataj (100 % smartphonoów podaje w pogodzie siłę wiatru — więc możesz sobie ją sprawdzić).

Go home to system awaryjny i jak sama nazwa wskazuje wykorzystywać go mamy w przypadku awarii, a nie w przypadku kiedy nie chce nam się przylecieć dronem do miejsca startu/ lądowania.

Zawsze patrz na drona i staraj się widzieć, gdzie skubany sobie lata, bo niestety, gawiedź lubi drony i jako niemyśląca część ludzkości wchodzi pod niego, żeby sobie popatrzeć jakie ładne to coś na niebie wygląda. Gdy będziesz zmuszony lądować to wylądujesz na widzach i spędzisz potem parę godzin na zmywanie krwi z pająka — bez sensu.

Ostatnia rada praktyczna zawsze zabieraj na loty pomagiera który będzie mógł odstraszać gawiedź żebyś potem nie musiał zmywać krwi i innych organów z drona.

Pamiętaj, że gawiedź ma tendencję do pojawiania się znikąd i wychodzenia z miejsc przez które zwykły śmiertelnik by się nie przecisnął w obawie przed utratą własnego zdrowia lub życia, ale gawiedź znajdzie sposób, żeby wleźć ci pod drona i spokojnie będzie czekać aż w trakcie ładowania latająca kosiarka obetnie jej włosy, palce, przedramię, albo i nawet jakoweś organy wewnętrzne.

A tak poważnie to lataj z głową i myśl.
Najpierw ludzie, później sprzęt.
Jeżeli masz jakieś pytania w sprawie lotów dronem, to śmiało do mnie pisz lub do nich.

Jeżeli chcesz dopiero kupić drona i szukasz profesjonalnej pomocy to polecam skontaktować się z nimi

Udanych startów i lądowań!
Trwa ładowanie komentarzy...